Babeczki czekoladowe

Babeczki czekoladowe – nie muffinki

print

Babeczki czekoladowe – nie muffinki

Nie są to muffiny, chociaż wyglądają podobnie. Musiałam zagospodarować tabliczkę czekolady poświątecznej (z Mikołajem i reniferem), która bardzo przeszkadzała mi w kuchni. Przekładałam ją z miejsca na miejsce, a że nie była to żadna markowa super ekstra podwójnie fajna czekolada, to trzeba ją było zużyć, zanim się zmarnuje.

wzięłam:

  • 28 dag mąki,
  • 20 dag miękkiego masła,
  • 20 dag cukru,
  • 2 jajka,
  • 150 ml jogurtu naturalnego,
  • 50 ml mleka,
  • łyżeczkę proszku do pieczenia,
  • pół łyżeczki sody,
  • szczyptę soli,
  • trzy łyżeczki kakao,
  • i tabliczkę niezgrabnie posiekanej czekolady mlecznej.

Masło utarłam z cukrem, dorzuciłam jajka, jogurt, mleko, wymieszałam, potem mąkę, sól, proszek, sodę, kakao i wszystko przez chwilę ucierałam mikserem. Gdy było gładkie i wyglądało bardzo czekoladowo odstawiłam mikser, dodałam do ciasta posiekaną czekoladę, lekko wymieszałam i przełożyłam wszystko do foremki na 12 muffinek, wyłożonej papilotkami. Piekłam 35 minut w temp. 200 stopni.

Dom pełen słodkiego, czekoladowego zapachu to jest to, co w mroźny, zimowy dzień jest bardzo, bardzo miłe. I chyba o to chodziło, bo nawet nie musiałam jeść tych babeczek. Dzieci mi powiedziały, że były dobre :o)

Smakowały Ci nasze babeczki czekoladowe? Masz ochotę na więcej ciasteczek i ciast?

Znajdziesz je tu: Ciasteczka i ciasta