Domowe suszone pomidory

Suszone pomidory

print
Suszone pomidory

Są to takie podłużne, niezbyt soczyste pomidory. Przekroiłam je na połowy (powstały
„łódeczki”)  i odcięłam tylko to miejsce przy szypułce. Ułożyłam na dużej blasze na papierze do pieczenia, posoliłam i powędrowały do piekarnika, gdzie były suszone w temperaturze 75 stopni z termoobiegiem. Uznałam, że są wysuszone, gdy były nadal lekko wilgotne i elastyczne.  Te na zdjęciu zostały doprawione, zalane olejem i przeznaczone do szybkiego zjedzenia, jednak z pozostałymi postąpiłam nietypowo. Bardzo mi smakują bez zalewy, więc po prostu zapakowałam je do pojemników i zamroziłam. Nie spleśnieją, a w każdej chwili mogę je zalać wrzątkiem i przez chwilę namoczyć, przełożyć do słoika, doprawić tym, na co akurat będziemy mieć ochotę i zalać oliwą czy olejem.