Konfitury z wiśni

Konfitury z wiśni

print

Konfitury z wiśni

Aromat lipcowego popołudnia

Składniki:

  • 4 kg wiśni
  • 1,5 kg cukru

Wiśnie były cudowne, bo wygrzane na słońcu, pyszne i bardzo soczyste. Prosto z ogrodu cioci. To jasne jak słońce (to od wygrzewania wiśni), że samotne wydrylowanie czterech kilogramów mnie przerośnie, więc nawet nie próbowałam robić tego sama. Taka praca dużo łatwiej idzie przy kawie i rozmowie z przyjaciółką. Zofia zna sztuki magiczne i umie wydrylować wiśnię nożykiem, ja jestem zwykłym człowiekiem i potrzebuję drylownicy. Magia, drylownica i kawa sprawiły, że wiśnie były gotowe naprawdę szybko!

Konfitura wiśniowa
Konfitura wiśniowa

Wydrylowane wiśnie zostały przełożone do dużego garnka o grubym dnie, zasypane cukrem (tak, wiem, półtora kilograma to raczej niedużo jak na konfitury, nie chciałyśmy jednak by było zbyt słodko). Garnek postawiłyśmy na palniku, gdzie zawartość powoli się zagotowała. Od tego momentu gotowałyśmy konfitury około godziny, potem przełożyłyśmy je do słoików i czekały już tylko na zawekowanie. Jak wspomniałam wcześniej, wiśnie były bardzo soczyste, więc w trakcie gotowania puściły mnóstwo soku, który wraz z cukrem utworzył smakowity syrop, było go jednak proporcjonalnie trochę za dużo. Napełniłyśmy więc słoiki wiśniami dodając tyle syropu, by zakrył owoce, pozostały zaś syrop bez wiśni przelałyśmy do oddzielnego słoja. Przyda się do polania budyniu, lodów lub do wypicia z wodą lub herbatą. Zostało go mniej więcej pół litra.

Po ostudzeniu Zofia zawekowała wszystkie słoiki, wstawiając je do dużego garnka, dolewając zimnej wody do wysokości nakrętki, doprowadzając wodę do wrzenia, następnie gotując przez pół godziny i pozostawiając w niej słoiki z konfiturami do ostygnięcia. I jak zwykle próbowała mi wmówić, że to ja wykonałam więcej pracy i że w związku z tym sprawiedliwość nakazuje, bym to ja dostała więcej konfitur!

Konfitury z wiśni
Konfitury z wiśni
Konfitury z wiśni
Konfitury z wiśni