Pikantny chutney ze śliwek

Pikantny chutney ze śliwek

print

Pikantny chutney ze śliwek

Chutney, czatni, lub po staropolsku: gąszcz

Zofia, osoba bywała w świecie zaproponowała, że zrobimy chutney. Zgodziłam się natychmiast nie wiedząc co to takiego chutney, bo wszak własna siostra nie wpuszczałaby mnie w maliny i nie nakłaniała do gotowania czegoś niedobrego. Tym bardziej, że to nie były maliny a śliwki, chutney zaś to gęsty, pikantny, aromatyczny sos z owoców, warzyw i przypraw.

Składniki:

  • 1 kg śliwek
  • 3 średniej wielkości cebule
  • 10 dag rodzynek
  • łyżka drobno posiekanego świeżego imbiru
  • łyżka kuminu
  • łyżka łagodnej papryki
  • pół łyżeczki papryki ostrej
  • 200 ml octu z czerwonego wina
  • 5 dag cukru
  • łyżeczka soli

Przygotowanie jest proste, choć na początku jest nieco siekania. Zaczęłam od śliwek – umyłam je i pokroiłam na małe kawałki, posiekałam drobno cebulę, rodzynki tylko trochę, imbir drobniutko, kumin utłukłam w moździerzu. Wszystkie składniki poza cukrem i solą wrzuciłam do dużego, niskiego garnka, dokładnie wymieszałam i zaczęłam gotować na niezbyt mocno rozgrzanym palniku.

Pikantny chutney ze śliwek
Pikantny chutney ze śliwek

Gdy zawartość garnka zawrzała, przykryłam i dusiłam przez 10  minut. Na tym etapie gotowania chutney przypominał raczej zupę. Pozostało redukowanie na niezbyt gorącym palniku, mieszanie i pilnowanie, by się nie przypalił. Chutney zrobił się gęsty po mniej więcej dwóch godzinach powolnego gotowania. Doprawiłam go wtedy do smaku cukrem i solą i przełożyłam do słoików. Z podanych wyżej proporcji wyszły 4 nieduże słoiki (wielkości połowy słoika do dżemu) i została odrobina do wyjedzenia. Słoiki zawekowałam, czyli wstawiłam je do sporego garnka wyłożonego ściereczką, nalałam zimną wodę do połowy ich wysokości, wodę powoli zagotowałam, słoiki „gotowały” się w niej przez 20 minut, po czym zostały tam, aż ostygły.

Skorzystałam z wolnej chwili i przeczytałam w internecie o chutneyu. Okazuje się, że w kuchni staropolskiej znane były sosy owocowo-warzywne, mocno przyprawione. Nazywano je „gąszcze”, pewnie od tego, że długo się czeka, aż będą gęste 🙂

Gotowy chutney nabiera smaku przez dwa tygodnie. Dopiero wtedy można go jeść!

Pikantny chutney ze śliwek
Pikantny chutney ze śliwek

P.S. Niedługo przepis na łagodny korzenny chutney jabłkowo-śliwkowy – wróćcie do nas w przyszłym tygodniu!

Smakował Ci pikantny chutney ze śliwek? Mamy mnóstwo innych pomysłów na przetwory – znajdziesz je tutaj: Przetwory domowe